Megalbloks i sleich

<!-- @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } -->

Dyskusja na temat wilkości sum płaconych za transfery rozgorzała ze zdwojoną siłą, kiedy arabscy szejkowie, za sto trzydzieści milionów euro pozyskali Karla Megabloks do klubu Awangarda Sulęcin. Emocji dodaje fakt, że ten rekordowy transfer odbył się w samym sercu globalnego kryzysu gospodarczego. Wile osób twierdzi z prezydentem fifo na czele,że tak kosmiczne sumy przeznaczane na piłkarzy pomału zabijają futbol, jednak właściciele klubu uspokajają, że sumy za piłkarzy podlegają tym samym prawom, które rządzą światem show biznesu i nie ma co obrażać się, że są one tak wysokie. Megabloks, to nie jedyny przypadek takiej rozrzutności, prawie tyle samo za ofensywnego pomocnika, jakim jest Rob Bruder dał świętokrzyski klub sportowy. Jeśli wierzyć plotkom jest to nie ostatnia niespodzianka sezonu. Za kulisami można usłyszeć, że także schleich zamierza zmienić klub i wszystkie formalności są gotowe. Gwiazda gliwickich kormoranów ma zarabiać w nowym klubie nawet pięćdziesiąt tysięcy euro miesięcznie. Wygląda na to, że będziemy musieli przyzwyczaić się do podobnych sum oferowanych za piłkarzy. Władze piłkarskiego świata zapowiadają rewolucje w polityce transferowej zespołów. Od teraz każda drużyna będzie miała limity na zawodników w oknach transferowych.